Piotr Podstawka niedawno chwalił się emocjonującą relacją ze Swarzędza. Teraz na tacy podaje nam emocje z biegu w Łomiankach, gdzie postanowił wystartować w ostatniej chwili. Bieg miał posłużyć jako odpowiedź na kilka pytań. Przede wszystkim, czy organizm odbudował się po kuracji antybiotykowej. Piotr wspomina: Nie miałem wielkich założeń, co do czasu, ale miło byłoby złamać 35:00. Jakoś strasznie nie przeżywałem tego, że pogoda nie zapowiadała się na zbyt łaskawą dla biegaczy. Po przyjeździe do Łomianek okazało się, że biuro zawodów jest za małe w stosunku do zapisanych biegaczy. Duża kolejka i tylko dwie osoby obsługujące przeszło 300 chętnych. Samo biuro znajdowało się w kompleksie szkolnym. Na szczęście Piotrek przyjechał tam w miarę wcześnie i o normalnej porze można było zacząć rozgrzewkę.

Rozgrzewka pokazała, że pogoda sprzyjała bardziej opalaniu niż bieganiu. Po starcie zabrałem się z drugą grupą, która z czasem dołączyła do pierwszej. Trzymaliśmy tempo 3:25-3:28. Po półmetku dostałem pierwszą negatywną odpowiedź od swojego organizmu. Za szybko. Odpadł od grupy, zaczął się kryzys, który trwał do samej mety. Po drodze spadłem jeszcze o jedno miejsce. Tempo poleciało na łeb, na szyję. Zdjęcie z mety idealnie oddaje stan mojego ducha. 35:11. Marnie. Tej wiosny szału nie będzie. Życie pisze przewrotne scenariusze i może jeszcze ten trybik zaskoczy. Podsumowując start Piotrka czas netto: 35:11, miejsce: 7/325, M30: 1/73.

Piotrek jeszcze po krótce opisuje sam profil trasy: Sama trasa nie jakaś super szybka , ale też nie można jej nazwać trudną. Ze dwa lekkie podbiegi. Jeden kilometr dosyć kręty i finisz na bieżni. Cała trasa sprzyja kąpielom słonecznym. Na trasie był jeden punkt z wodą mijany dwukrotnie. Jednak za drugim razem zabrakło już … wody 😉

Po biegu na biegaczy czekała tortilla i koktajl owocowy. Cała impreza była dosyć sprawnie prowadzona i szybko zaczęły się dekoracje. Udało mi się wygrać kategorię wiekową, co zaowocowało nagrodą w postaci plecaka do ultra. Teraz chyba trzeba się przerzucić 😉 Grunt to stawiać sobie cele. I na koniec jeszcze kilka słów zachęty: Nie wiem, czy w przyszłym roku wrócę do Łomianek, ale bieg dosyć dobrze zorganizowany z małymi niedociągnięciami. Miła odskocznia od wielkich, lansiarskich i krzykliwych masówek. Gdzie bez problemu obok może jechać na rowerze Twój najwierniejszy i najważniejszy kibic. Polecam.

 

Logo_footer   
     © 2015 MKB Dreptak | wsparcie, aktualizacja: boria.pl

Nasz profil na:           Szukaj w serwisie:   



Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych wszelkie prawa do fotografii oraz tekstów zamieszczonych na tej stronie są własnością jej autora. Kopiowanie i rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie bez zgody autora jest zabronione.