Hasło promujące imprezę było w punkt PIERWSI W SEZONIE. I tak 24 lutego pojechaliśmy rozprawić się z pierwszą piątką i pierwszym w tym roku półmaratonie w Wiązownie. Kto pierwszy ten lepszy wiadomo już od przedszkola. Ale amerykańscy naukowcy głoszą, że ten pierwszy start w sezonie się nie liczy, jest jak pierwszy naleśnik – do wywalenia. Uwaga – tu salwy śmiechu. I jak już zatrzyma się ta karuzela możecie zacząć czytać z przejęciem. Wszak jesteśmy zawodowymi amatorami. W Falenicy zakończyliśmy drużynówkę na 4 miejscu. Obcierka zabolała, dlatego musieliśmy pokazać na co nas stać.
 
W Falenicy w sobotę 23 lutego na 10 km reprezentował nas jedynie Adam Kubiak, reszta szykowała się na niedzielę. Na 6,6 pobiegł Seba Sebastian Węgliński. Na 3 km ścigała się Aśka Joanna Borowska i Iza. Ba, ścigały się nawet same ze sobą.
 
W Wiązownie na starcie 5 km stanęli, wszyscy chcieli szybko to skończyć:
 
Paweł Czyżowski – ten start to do końca była niewiadoma, nawrót kontuzji kostki, ale po rozruchu padła decyzja, że biegnie. Nie była to kokieteria, to po prostu twardy zawodnik. Pobiegł 16:33 w rankingu 10 miejsce w M30.
Piotr Podstawka tym biegiem pokazał, że już jest na najlepszej drodze po życióweczkę. 16:40, M30-13. Zatem pierwszy naleśnik wywalony, czekamy na tego właściwego!
Adrian Bartnicki no niemożliwy typ, biega sobie ot tak na treningach po 18 minut; więc nic dziwnego, że kleił plecy Piotrka. Ma niesamowity potencjał. Wrodzony talent. Skromnie by zaprzeczył. My wiemy swoje! 16:52 robi wrażenie! W M20-15 pozycja także!
Sebastian Węgliński nabiegał 18:55 w M30 42 miejsce, nie wyglądał aby biegł na maksa. A wieczorem jeszcze pewnie jeździł na rowerze…. Co za zachar!
Sławek Zduńczyk poturbowany chorobą wybiegał swoje 19:14, lokata 22 w M40. Koniec z oglądaniem Kucy z Bronksu, życiówka sama się nie zrobi! Let’s do it! Patrzymy Ci na ręce, to znaczy nogi.
Aleksandra Wicik-Kowalczyk marudziła już długi czas, że boi tego startu. Ale jak widać strach ją mobilizuje. Urwała 19 sekund z poprzedniego wyniku. Jest duży niedosyt. Ale heloooł sezon się dopiero zaczyna. 21:20 i 15 pozycja w K30.
Ania Koperska – dla niej odpowiednie warunki na życiówkę, odnajduje się w chłodku, budziła nie lada sensację w krótkich spodenkach i bluzce na ramiączka. Ale wiedziała, że się zgrzeje bo będzie biegła szybko;) Nabiegała 22:13! Urwała konkretnie z poprzedniej życiówki! Ankooooo szalona Ty! Nowe buty mogą wjeżdżać na pokład!
Jacek Wierzbicki zaganiany Tatulek spóźnił się na zdjęcie, będzie za to kara cielesna, póki, co odroczona w czasie. Nalatał 30:25. Pamiętacie, że to świeżoupieczony tata bliźniaków? Daje chłopak radę.
 
Półmaraton był dla tych co lubią dłużej. Najlepszą biegaczką z Gminy Wiązowna okazała się nasza Agnieszka Wojcik. Nie mieliśmy wątpliwości. Jako, że to nasza jedyna kobieca reprezentantka na dystansie, więc zaczniemy od niej, a potem policzymy się z Panami.
Agnieszka Wójcik – nie zdążyła na wspólne zdjęcie, na szybko robiła rozgrzewkę, ale całe szczęście nie było śladu żadnych oznak choroby. Podczas półmaratonu nie miało to być u niej jakieś szczególne rozprawienie się z życiówką, ale lekkie urwanie czegośtam – finalnie minuta z kawałkiem; miał to być trening, taki mocny…. Tak się biega treningowo!!! 1:30:46 K30-11. Późnym popołudniem dała znać, że wróciło jej czucie w dłoniach. Ufff.
Zbigniew Lamparski czuł się na siłach, widać było ten ogień w jego oczach. Poleciał 1:14:00, M30-6. Dał czadu. Była to chyba granica:-) Patrząc na niego na mecie, zwykłego śmiertelnika aż telepało, ból przeszywał. Jego trzewia po biegu miały chęć się uwolnić od niego… Ależ jesteśmy dumni!!!! Po raz kolejny Lampart pokazał środkowego pazura niedowiarkom!
Tyminski Paweł – dobre nastawienie to połowa sukcesu; presja jest jeszcze bardziej skuteczna. Przekazał kluczyki Aśce, miała czekać jedynie 1:17; więc przyciśnięty do muru zmieścił się w widełkach. Ojciec nabiegał 1:16:13, co dało M30-10.
Marcin Białożyński – uśmiechnięty od ucha do ucha, rzucił szybkie cześć i pobiegł wykonać swój plan. Uplasował się na 5 pozycji w M40 z czasem 1:16:35. Czy jest zadowolony? Zajrzyjcie koniecznie do niego na fanpejdża (Biały Biega).

 

Wyniki biegów

 

 

No co za ekipa! Dreptak PANY!

Logo_footer   
     © 2015 MKB Dreptak | wsparcie, aktualizacja: boria.pl

Nasz profil na:           Szukaj w serwisie:   



Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych wszelkie prawa do fotografii oraz tekstów zamieszczonych na tej stronie są własnością jej autora. Kopiowanie i rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie bez zgody autora jest zabronione.