Biegol to już patologiczny gatunek biegacza. Biega wszędzie, gdzie jest możliwość uczknąć te kilka sekund z rekordu życiowego. Książkowy objaw syndromu rozbieganych nóg.  28 kwietnia nadarzyła się sposobność powalczenia o wynik podczas Biegu SGH (organizowanego przez samorząd studencki) to musieli się tam zawinąć. Zobaczcie ich kartotekę.

Warunki tego dnia były wręcz wymarzone, jedyne co można byłoby wykreślić to jeno wiatr. Trasa szybka, temperatura w granicy 12 stopni, rześko, cud miód. Można było próbować walczyć.
Z dystansem na 5 km zmierzyli się: Agnieszka Wójcik, Ola Wicik-Kowalczyk, Sławek Zduńczyk i Mariusz Piotrowski; na 10 km Paweł Tymiński.

Agnieszka Wójcik 19:12, K30-4
Jej treningi zwiastują jeszcze szybsze bieganie niż to, co pokazała. Na SGH-u nie trafił się „ten dzień”, Aga walczyła z wiatrem, nie miała się za kim skryć. Ma niedosyt, gdyby nie wiatr utrzymałaby planowane tempo. Przed biegiem była oazą spokoju, jej skupienie dobrze robiło na samopoczucie drużyny, można było się przy niej odstresować.

Aleksandra Wicik Kowalczyk 21:09, K30-6
Feniksem odcinka jest Ola. Wygrzebała się i podniosła morale po ostatnim nieudanym, w jej mniemaniu, starcie. Zegarek optymista pokazywał, że z wykonanych treningów na 5 km i przy pomyślnych wiatrach mogłaby spróbować walczyć o 20:50. No piękna sprawa…
Tyle, że wiatr nie był pomyślny. Trzeci i czwarty kilometr trasy były dla niej wymagające. Ale w końcu jak się nie spocisz to nie będziesz błyszczeć. Ostatecznie tegoroczna życiówka z Wiązownej poprawiona o 11 sekund.

Mariusz Piotrowski:
Mogę określić mój występ w dużym skrócie: szału nie było. Jeżeli mam być szczery, to nie jestem zadowolony z wyniku który uzyskałem na trasie biegu SGH. Mimo, iż poprawiłem życiówkę 2 sekundy. Jest olbrzymi niedosyt i lekka gorycz. Początek był naprawdę obiecujący, przez pierwsze dwa kilometry w czasie 6.35 (3.17/km), noga luźna, podawała. Potem zacząłem gasnąć. Biegłem przez następne 3 kilometry tempem 3.30/km, tyle co nogi podawały w samotnym biegu; dziura z przodu, dziura z tyłu; dobiegając do mety z nowym PB. W sumie z przyzwoitym wynikiem 17.06. Jak to się mówi z dużej chmury mały deszcz. Biegamy dalej!

Sławomir Zduńczyk 19:06 M40-12
Aga i Sławek reprezentowali podobne nastawienie, spokój, bez napinki, nie dawali się ponieść emocjom. Sławek cały tydzień pochłonięty obowiązkami zwyczajnie nie miał czasu analizować czy planować scenariusza na ten bieg. Sobota też do łatwych nie należała, miał co robić. Na bieg pojechał więc bez jakieś wewnętrznej presji. Pojechać i pobiec ile się da. Tyle. W końcu to nie olimpiada. Ale i jemu ciąży te przeklęte 6 sekund.

Na 10 km z kolei wystartował Paweł Tymiński uzyskując czas 34:39, 6 miejsce open i M30-3.

 

W formie widza i serdecznego kibica wystąpił tym razem Adam Kubiak. Adam serdecznie dziękujemy za spędzony czas i gorący doping.

Nasi biegole

Wyniki biegu SGH

 

Logo_footer   
     © 2015 MKB Dreptak | wsparcie, aktualizacja: boria.pl

Nasz profil na:           Szukaj w serwisie:   



Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych wszelkie prawa do fotografii oraz tekstów zamieszczonych na tej stronie są własnością jej autora. Kopiowanie i rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie bez zgody autora jest zabronione.