Zaczęła się przedświąteczna gonitwa, w minioną sobotę zaczęliśmy od pogoni za choinką w biegu organizowanym przez Klub Zielono-Czarni. Szerokim echem rozeszło się, że do wygrania były najpiękniejsze okazy drzewek i fantastyczne, kuszące nagrody, dlatego na starcie „5 Biegu po choinkę” stanęło niemalże 100 osób.

Pierwsze 500 metrów prowadził nasz klubowy kolega Karol Zalewski, który sam zaskoczony takim obrotem spraw, wykonał dosyć zabawny gest zdziwienia, a który wyryje się nam w pamięci, niczym gest Kozakiewicza. Na uwagę zasługuje też inny gest. Otóż nasz klubowy kolega Mirek Sujak wsparł Zielono-Czarnych przy przygotowaniu trasy. Ale taka przyjazna atmosfera to nie tylko przyczyna zbliżających się Świąt. Ten nasz Mirek to już taki właśnie jest. Prócz tego, że miał ręce pełne roboty, również wystartował w tym biegu.
Z racji dogodnej lokalizacji na starcie stanęło sporo Dreptaków. Skuszeni nie tylko atmosferą, licznymi nagrodami, oryginalnym medalem ale przede wszystkim możliwością spotkania z biegowymi przyjaciółmi.
Paweł Czyżuś Czyżkowski cel miał jeden – biec bez tzw. spiny, ale jednak wrócić z choinką. Nie namęczyć się, a stanąć na pudle. Jakie to banalnie proste… Zatem misja wykonana. Zajął drugie miejsce open z czasem 17:05. Coś tam się tylko żalił na temat ubłoconej koszulki.
Tuż za nim z dreptakowego stadka, jako 4 zawodnik na mecie, z czasem 17:29, zjawił się Paweł Tymiński. Mimo lekkiego zimna pojawił się on w towarzystwie dzieciaków i żony. Wbrew temu, że sprzątnięto mu chojaka sprzed nosa, uśmiech nie schodził mu z twarzy. Jego urok osobisty jest niemożliwy.

Sebastian Węgliński pobiegł całkiem mocno – 18:59, nie odpuszczał do końca. To jest właśnie ten sportowy duch. Pewnie po biegu wybrał się jeszcze na rower, albo basen, triathlonista jeden…

Wśród startujących był też nierozerwalny team Michalaków – ojciec i syn – Krzysiek i Dawid. No dobra, trochę nam się rozerwali, Dawid przybiegł sporo szybciej od taty, ukręcił czas 20:49.

Tuż za Dawidem Michalakiem na mecie zjawił się, już wcześniej wspominany, Mirek Sujak z czasem 20:53. Mirek biegł z kamerką i rejestrował niemal każdą sekundę tego biegowego wydarzenia.
Kasia i Radek Truszczyńscy pobiegli w duecie, nabiegali 21:07. Radek zrezygnował z rywalizacji i towarzyszył Kasi. Tak biegli sobie lekko i z pozoru bez jakiejś zawrotnej prędkości, a jak się okazało byli w ścisłej czołówce. Kasia zajęła drugie miejsce wśród kobiet w kategorii open. Kto by pomyślał, że jeszcze niedawno zmagała się z kontuzją. Pokazuje to jakiej klasy jest to zawodniczka.

Karol Zalewski po zadziwiająco mocnym początku, zwolnił, bo przecież tak naprawdę ten bieg był totalnie spontaniczny. Nie wpisywał się w żadną jednostkę treningową, jaką miał wykonać, ale stwierdził, że imprezy nie odpuści. Nabiegał 21:47.

 Michał Michalak standardowo biegł w barwach klubowych dla akcentu podkreślonych bufem finishera runmagedonu hardcora. Hardcore nasz ukręcił czas 22:01.

Kilka miejsc za nim z czasem 22:21 zjawił się starszy przedstawiciel teamu Michalak – Krzysiek.

Daniel Jurczak pobiegł szybko 22:59, podejrzewamy, że było mu zimno – w końcu biegł w krótkich spodenkach, i to mogło przełożyć się na wynik:)

Tomasz Szeląg zaskoczył nas swoją orientacją! Pamiętał o choince, myśleliśmy, że głowę zaprząta mu już tylko kolejna edycja Ełckiej Zmarzliny. Niby Tomek preferuje ultra, piesze marsze na orientację ale jak widać nie pogardzi i piątką, uzyskał wynik 23:37.

Kolejną z pań, która godnie reprezentowała klub była Agnieszka Nowosielska. Trzeba podkreślić, że godnie – podkręconych włosów nie dało się nie zauważyć:-P Aga… Nie tłumacz, my doskonale znamy babskie triczki i sztuczki. Wiemy, że kolorowe paznokcie, dobry ciuch, mejlap itd to kwadrylion do prędkości. Szyk i styl pomógł uzyskać czas 25:26.

Joanna Węglińska o dziwo biegła szybko, i była zaraz po Agnieszce, tym razem nie leżała ani nie opalała się w trakcie. Jest to zawodniczka z niesamowitym potencjałem, musi się tylko przekonać do szybkiego biegania. Bo umi to. Czas przyzwoity 25:53.

Może duży wpływ na jej wynik miał kolega przy boku – Krzysiek Wycisłowski. Całą drogę ją zagadywał, niepostrzeżenie przyspieszając. A Krzysiek, jak to Krzysiek  na metę wpadł z uśmiechem na twarzy, w czasie takim samym jak Aśka – 25:53

Na biegu pojawił się też dawno nie widziany Janusz Wieczorek. Uspokoimy was, że po jego kontuzji już prawie nie ma śladu, czas 26:49 napawa optymizmem.

Gosia Margaret Kretowicz pobiegła znacznie wolniej niż pozwały na to warunki, bo znowu trafiła się ta niemożliwa kolka. Ale minie okres zimowy, upora się z nawracającymi infekcjami, i wiosna będzie pędzić znowu. W biegu po choinkę na metę pędziła 27 minut.
Wśród Dreptakowych Pań na starcie zjawiła się również niezniszczalna Gosia Sujak. Pobiegła świetnie, mimo, iż do końca nie była zadowolona, była tuż za Margaret, uzyskując czas 27:39.

Piotr Krzewski miał chyba najdogodniejszą lokalizację, iście rzut beretem, więc to oczywiste, że nie mogło go zabraknąć. Na tą fajną imprezę namówił także swoją siostrę. Piotrek nabiegał 31 minut.

Termy w Mszczonowie

Dzień po biegu po choinkę 17 grudnia w Mszczonowie odbył się VI ŚWIĄTECZNY BIEG Z TERMAMI MSZCZONÓW. Impreza organizowana przez tamtejszy Ośrodek Sportu i Rekreacji oraz LKS Osuchów. Impreza liczniejsza niż nasza lokalna, w Mszczonowie na starcie stanęło około 200 osób a pośród nich wielokrotny medalista Mistrzostw Polski Seniorów  – Andrzej Sajkowski oraz nasz reprezentant – Karol Zalewski. Tak, czyli znacze już przyczynę, czemu dzień wcześniej pobiegł tak zachowawczo. Chciał po prostu sprawdzić się na dogodniejszej trasie, niż cross, na dystansie 5 km.
Start i meta były w tym samym miejscu. Trasa biegu była kręta z dwiema pętlami i dwiema agrafkami. Pogoda dopisała, Karolowi biegło się fajnie. Po pokonaniu dystansu, każdy z uczestników imprezy otrzymał pamiątkowy medal oraz voucher rabatowy, upoważniający do skorzystania z kąpieli w mszczonowskiej wodzie termalnej.A co tam ten nasz Karol nawywijał?
Czas imponujący 19:14 m-ce 19 open/6 kat.

Logo_footer   
     © 2015 MKB Dreptak | wsparcie, aktualizacja: boria.pl

Nasz profil na:           Szukaj w serwisie:   



Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych wszelkie prawa do fotografii oraz tekstów zamieszczonych na tej stronie są własnością jej autora. Kopiowanie i rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie bez zgody autora jest zabronione.