Każdy bieg oparty jest o jakiś cel. Andrzej Milewski nie oczekiwał wiele. Dopiero raczkuje w temacie biegów na orientację. Jego założeniami było przetrwanie i nie zgubienie się w Puszczy Białej, gdzie odbywała się cała impreza – IXX Ogólnopolski Długodystansowy Rajd na Orientację DyMno 2018 zorganizowany przez HKT Trep PTTK. Nie był nastawiony na wynik. Chciał ukończyć rywalizację w regulaminowym czasie i sprawdzić swoje możliwości, ponieważ pierwszy raz biegł sam. Profil trasy był płaski, ale i pagórkowaty, typowo leśny. Nawierzchnia to głównie drogi leśne i szutrowe. Często, aby skrócić drogę, biegł na azymut przez teren typowo zielony, leśny, z dużą ilością dołów oraz patyków. Na całej trasie było nie więcej niż 4 km asfaltu. Andrzej był zachwycony: Tereny przepiękne, szkoda że nie byliśmy nad samym Bugiem. W porównaniu do zeszłorocznej edycji było sucho, rok temu pływalnia. Pogoda sprzyjała spacerom, mniej bieganiu na dłuższe dystanse. Było gorąco i słonecznie, ale w lesie, w niektórych miejscach nie było czym oddychać. Cudownym uczuciem było bieganie w cieniu; słońce “troszkę” doskwierało.
Andrzej zapytany o samopoczucie odpowiada: Moje samopoczucie było kiepskie. Byłem przemęczony, niewyspany, za późno wyjechałem z domu. Generalnie, nastawienie było, żeby przetrwać i się nie zgubić 🙂 Ot takie przyziemne marzenie. Trasa TP25 rozpoczynała się nie z bazy imprezy, lecz z jakiegoś placyku w Broku, o mały włos się nie spóźniłem, przybyłem na start i pobrałem mapę może minutę przed usłyszeniem magicznego słowa START, także na szybko ogarnąłem mapę, a było tego dwie płachty A3 w różnych skalach (mapa główna i mapa BNO) i już wiedziałem jak biec. Do podbicia było 17 punktów. Pierwsze 3 poszły gładko, czwórkę niestety minąłem przebiegając obok i dołożyłem sobie do całego dystansu +1km, ale na szczęście chwila postoju, zastanowienia i po chwili poprawiłem swój błąd. Z kolejnymi na szczęście nie było źle, zaliczane były po kolei. Przy szesnastce znów dołożyłem sobie kilometr omijając ścieżkę, w którą powinienem skręcić, co wskazywało chyba już na moje zmęczenie bo i skurcze nóg zaczynały dawać o sobie znać, a i tempo się zmniejszyło. Do końca zostało jeszcze 6 punktów i te akurat jakoś łatwo podbiłem. Ostatnie dwie proste to mordercze 2,5 km po asfalcie w pełnym słońcu goniąc trzech typów, walcząc ze skurczami nóg (na przemian chód i bieg) i jednocześnie ucieczka przed dwoma, którzy na początku biegu mnie tak wk…. ZIRYTOWALI, że moja głowa była nastawiona na to, że muszę być na mecie przed nimi. I BYŁEM! Tych trzech przede mną nie doszedłem, a ci za mną łatwo też nie mieli, cisnęli (hua hua hua) ale im się nie udało, dystans między nami się nie zmieniał. I to chyba było dla mnie najważniejsze! Wygrać z nimi! Grunt to się nie poddawać i wykrzesać te ostatki z siebie, jak widać się opłaca. W rezultacie Andrzej dotarł jako 6 na 38 zawodników na trasie TP25. Bieg zajął mu 4h 48 min. na dystansie 34300m. Jestem zadowolony, że poradziłem sobie sam, wynik mógłby być lepszy, przez swoją nieuwagę niepotrzebnie dołożyłem sobie 2 kilometry. Na pewno wiem, że brakuje mi DOŚWIADCZENIA, DOŚWIADCZENIA i KONDYCJI. Moje nogi od około 28 kilometra były poniewierane skurczami powyżej kolan.Co do organizacji biegu, to mogę powiedzieć, że biorąc pod uwagę moje mizerne doświadczenia w braniu udziału w tego typu imprezach, w tym drugi raz w DyMnie, to wszystko było w porządku, zorganizowane na wysokim poziomie. Warunki szkolno-salo-gimnastyczne, jak chyba zawsze, na większości tego typu imprez. Andrzej zdecydowanie poleca ten bieg. Zachęca do odwiedzenia Broku w którym organizowane było DyMnO 2018, jak określił Brok to mieścina przejezdna, położona w przepięknej okolicy rzeki Bug, w pobliżu Puszczy Białej, ze starą zabudową mieszkalną. Generalnie zadupie… ale ładne, nawet bardzo ładne.

 

Strona zawodów:

http://www.trepklub.waw.pl/

http://www.dymno.prv.pl/

 

DYMNO2018_plakat

 

Logo_footer   
     © 2015 MKB Dreptak | wsparcie, aktualizacja: boria.pl

Nasz profil na:           Szukaj w serwisie:   



Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych wszelkie prawa do fotografii oraz tekstów zamieszczonych na tej stronie są własnością jej autora. Kopiowanie i rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie bez zgody autora jest zabronione.